Gdy rana się nie goi
Krwiobieg jest perfekcyjnym układem: serce pompuje krew przez tętnice – aż do palców stóp. Mięśnie nóg (tak zwana pompa mięśniowa łydek) pchają krew w żyłach wbrew grawitacji z powrotem do serca. Zastawki żylne zapewniają, że krew nie płynie z powrotem w dół i nie osadza się w żyłach nóg. Jeśli zastawki żylne nie pracują, krew zbiera się w żyłach i powstają żylaki. Zwiększone wskutek nagromadzenia krwi ciśnienie w żylakach powoduje, że płyny i inne składniki krwi z układu naczyniowego mogą przedostawać się do tkanek. To z kolei wpływa negatywnie na zaopatrzenie dotkniętych tkanek w tlen i substancje odżywcze. Skóra ulega przebarwieniu, stopa i noga obrzmiewają. Nawet mały uraz wystarczy, aby powstało owrzodzenie, które bardzo słabo się goi. W takim przypadku mówi się o „ulcus cruris venosum” lub otwartym owrzodzeniu nóg.
Otwarta rana jest bardzo bolesna. Zarazki, które osiedlają się w ranie i jej otoczeniu, powodują powstanie nieprzyjemnego zapachu. Z tego powodu osoby cierpiące na tę przypadłość często nie mają odwagi na kontakt z ludźmi. Bóle powodują, że pacjenci przyjmują pozycję oszczędzającą nogę, nie ruszając nią prawie w ogóle. To z kolei prowadzi do tego, że mechanizm pompujący, przemieszczający krew w kierunku serca, jest wyłączony. I tak powstaje zamknięty krąg.

Żyły
Otwarte owrzodzenie